czwartek, 13 sierpnia 2015

Nie jestem zwolennikiem gadżetów, które nie mają użytkowego zastosowania czyli są po to by być, jednak obserwacja cyklistów sprawiła, że dziś mam wpis o gadżetach rowerowych. Wyposażenie roweru to ważna sprawa i nie możemy jej bagatelizować, dłuższa wycieczka może sprawić, że jazda rowerem zamieni się w męczarnię a nie przyjemność.

Wygodne siodełko to podstawa, ci co dużo pedałują wiedzą o czym mówię. Czasem siodełko nie wygląda na wygodne ale nie oceniamy przecież książek po okładce. Wczoraj szukałem pompki do roweru, znalazłem tę starą, potrzeba spowodowała, że zacząłem szukać pompki w Internecie, patrzcie co znalazłem. Pompka ukryta w siodełku. Pomysł mnie się spodobał, ale czy siodełko jest wygodne, takie narzędzie nie może być mocno przymocowane do roweru, słabe dokręcenie zaś spowoduje, że podczas jazdy będziemy się obracać co nie jest przyjemne. Co myślicie o tym rozwiązaniu?

Osoby, które nie mogą żyć bez smartfonu mogą go zaczepić na kierownicy za pomocą bikepadu. Nasadka ta pokryta jest nanotechnologią co utrzymuje smartfona niczym klej. Nawet wyboista jazda nie zagrozi naszemu smart fonowi. Pytanie tylko czy jazda z telefonem jest bezpieczna, ciągłe patrzenie na ekran może spowodować zagrożenie. Oczywiście telefon może posłużyć na jako nawigacja, czy odtwarzacz.

Świecąca felga, bycie widocznym jest bardzo ważne zwłaszcza gdy jeździmy po ciemku, warto zainwestować trochę więcej pieniędzy w prawidłowe oświetlenie. Oczywiście możecie zaszaleć jak PGE, sprzedawca zachęca do zmiany sprzedawcy energii oczywiście nie swoich klientów tylko tych co kupują energię u innych. Muszę przyznać, że pomysł faktycznie się sprawdził, ale 700 złotych na koło tylko po to by pojeździć po Warszawie, potem koszty muszą się zwrócić. 


Na wycieczkę rowerową należy wybrać się nie tylko z napojami ale z kłódką, tak dobre zabezpieczenie to podstawa. Nie ma co, trzeba dmuchać na zimne, a kradzież roweru może skutecznie popsuć nam wycieczkę.

Post a Comment:

Obsługiwane przez usługę Blogger.