poniedziałek, 21 września 2015

Firma produkująca samoloty Boeing stawia sobie poprzeczkę, chce wyprodukować energię elektryczną z hałasu. Na dniach do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek o opatentowanie tego pomysłu. Pozostaje pytanie jak? Jak technicy Boeiga chcą „zbierać” energię z hałasu?

Zasada jest prosta, system energii składa się z odbiornika fal akustycznych, których zadaniem jest zbieranie dźwięku. Przetwornik akustyczny, czyli membrany zostają wprawiane w ruch, przez co zmieniają się w pompę powietrza. Powietrze napędza turbinę, która obracając się uruchamia poprzez wał generator elektryczny.



Czyżby loty miały być tańsze, bo lotnisko będzie mogło samo zaspokoić swoje energetyczne potrzeby? Mamy już takie przypadki, lotnisko w Cochinie, na którym energię dostarczają solary. Niestety, wytworzona podczas lotu energia zaspokoi jedynie potrzeby pasażerów. Pomysł może być jednak zaadoptowany przez miasta, sale koncertowe czy inne „fabryki hałasu”, nie trudno się więc dziwić, że Boeing opatentował swój pomysł, ciekawe czy powstanie porównanie cen energii z alternatywnych źródeł?

Post a Comment:

Obsługiwane przez usługę Blogger.