wtorek, 4 lipca 2017

O nowinkach elektronicznych słyszeliśmy nie raz, był rower na prąd, farba i okno produkujce energię, teraz firma Pavegen, która została założona w 2009 roku przez Laurenca-Kembala Cooka ma coś lepszego. To oni opracowali trójkątne kafelki, które sprawiają, że nasze kroki nie są „zmarnowane” gdyż po stąpaniu na nich, wykorzystując każdy aspekt siły by produkować prąd.



Jak ludzie chodzą po płytkach, ich ciężar uruchamia generator indukcyjno-magnetyczny, zawarte w płytkach cząsteczki zaczynają się pionowo przemieszczać, co daje w wyniku obrotowego ruchu, który wytwarza energię elektryczną. Ponadto, każda płytka jest wyposażona w API bezprzewodowo transmituje dane ruchu w czasie rzeczywistym, taka analityka sprawia, że można produkować energię, kiedy i gdzie jest to potrzebne.

Zielony chodnik czyni energię elektryczną darmową


Inżynier opracował płytę chodnikową, która przekształca energię z kroków w elektryczność. Pierwsze zamówienie handlowe wymagało zasilania pół oświetlenia na świeżym powietrzu w ogromnym centrum handlowym w Londynie. Ekspert ds. Zrównoważonego rozwoju mówi, że płyty zachęcają do poczucia wspólnego uczestnictwa w czymś co dobre i ekologiczne, każdy chce mieć swój udział w produkcji zielonego prądu.

Płytki chodnikowe, które przekształcają energię z ludzkich stóp w elektryczność, mają pomóc miastu w olimpiadzie w Londynie w 2012 roku. W pierwszym komercyjnym zastosowaniu 20 płytek będzie rozrzuconych wzdłuż centralnego przejścia pomiędzy stadionem olimpijskim w Londynie a niedawno otwartym centrum handlowym Westfield Stratford City, które w pierwszym roku spodziewa się około 30 milionów klientów.

Płyty chodnikowe powstają z recyklingu "PaveGen" produkują energię kinetyczną od uderzenia ludzkich stóp o powierzchnię, dzieje się to od razu, gdy ktoś na nie wkraczają i od razu dostarczają niewielkie ilości energii elektrycznej do pobliskich urządzeń. Według twórcy płyty mogą przechowywać energię nawet przez trzy dni w akumulatorze pokładowym.

Każdy krok daje wystarczającą ilość energii elektrycznej, aby przez 30 sekund zasilić latarkę LED. Kemball-Cook mówi, że płytki są prawdziwą aplikacją "crowdsourcing", przeciętna osoba wykonuje 150 milionów kroków w swoim życiu, wyobraź sobie, że stąpa ona po chodniku produkującym tani prąd, sprawia, to, że jest więc w 90 proc. samodzielną elektrownią, a jej rachunki za prąd są prawie zerowe. Cena energii elektrycznej nie gra tu roli, wystarczy, że płytki zamontuje się w mieszkaniu czy podwórku. Dodając do tego instalacje solarne na dachu, każdy może produkować prąd, nie ważne wówczas będzie jego średnie zużycie, a brak energii mu nie straszny.

2 komentarze

Dla mnie, to świetne, że mamy ludzi, którzy wymyślają takie rzeczy. Dzięki temu nasz świat idzie ku lepszemu.

Szukasz hacków do gier na iOS i Android? Spójrz na http://mobile-app.pl/. Strona jest wypełniona działającymi generatorami!

Reply

Nigdy nie pomyślałabym, że powstają takie rzeczy na świecie ;) Nie jestem jakoś do przodu z nowinkami technicznymi, np. am technologies czy innych firm zajmujących się energetyką, elektroniką itp. Dobrze wiedzieć, że teraz prąd można sobie wychodzić niż gdyby miał być wytwarzany w wyniku innych procesów, o których zwykły człowiek nie ma pojęcia. Cieszę się, że nasza cywilizacja się rozwija i nie stoi w miejscu, tylko idzie ciągle do przodu. Człowiek nigdy nie myślał, że będzie latać, a teraz może nawet wychodzić prąd. Czego ludzie jeszcze nie wymyślą ;) Pozdrawiam! :)

Reply

Obsługiwane przez usługę Blogger.